O mnie

Umówimy się na kawę i opowiesz mi o swoich problemach.

Podobno zapominam zadzwonić, wpaść w odwiedziny, umówić się na kawę.

Nie zapominam. To po prostu nie jest dobry czas na rozmowę. Pogadamy, jak już wszystko poukładam. Jak już wszystko będzie piękne, lśniące, a foty z egzotycznych wyjazdów znów zaczną razić nasyconymi kolorami.

Wtedy umówimy się na kawę. I wtedy opowiesz mi o swoich problemach w pracy, kryzysie w małżeństwie i łysieniu plackowatym. Powiesz mi, że ja to mam szczęście. I zadumasz dlaczego to tylko tobie przydarzają się takie problemy.

Pewnie, że nie tylko tobie. Ale ty potrzebujesz o nich mówić. Ja nie. Ja wręcz wzdragam się na myśl o odsłonięciu miękkiego podbrzusza i wyartykułowaniu, że jest źle, że wszystko wzięło w łeb, że ręce opadają i cholera wie, co dalej. Nie potrzebuję tego. Wolę posłuchać o twoich problemach. Schadenfreude.

Amelia